Home PagePorady prawneUbezpieczyciel żąda trzy razy więcej niż jest w polisie — czy musi Pan/Pani zapłacić?

Ubezpieczyciel żąda trzy razy więcej niż jest w polisie — czy musi Pan/Pani zapłacić?

Kancelaria adwokacka w Jarocinie- 2026-07-11

 

Niniejszy artykuł stanowi ogólną informację prawną i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej w konkretnej sprawie.


Spis treści:

  1. Skąd biorą się „rekalkulacje” składek?
  2. Kiedy ubezpieczyciel może zmienić składkę OC?
  3. Składka w polisie wiąże ubezpieczyciela — co to oznacza w praktyce?
  4. Co jeśli agent popełnił błąd przy kalkulacji?
  5. Jak się bronić — praktyczne kroki
  6. FAQ

Skąd biorą się „rekalkulacje” składek?

Często klienci pytają mnie o sytuację, która brzmi zupełnie absurdalnie: podpisali polisę OC, zapłacili składkę i żyli spokojnie — aż do momentu, gdy dostali wezwanie do dopłaty kilkukrotnie wyższej kwoty. Bez aneksu. Bez wcześniejszego pisma zmieniającego warunki umowy. Za to z windykatorem w tle.

Niestety, to brzmi absurdalnie, ale w praktyce zdarza sie coraz częściej. Ubezpieczyciele powołują się na tzw. rekalkulację składki — czyli jednostronną korektę jej wysokości po zawarciu umowy. Problem w tym, że polskie prawo wcale tak prosto im na to nie pozwala.


Kiedy ubezpieczyciel może zmienić składkę OC?

Odpowiedź jest krótka: w bardzo ograniczonych sytuacjach i wyłącznie w ściśle określonym trybie.

Podstawą prawną jest art. 816 § 1 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że ubezpieczyciel może żądać zmiany składki jedynie wówczas, gdy w czasie trwania umowy ujawnią się okoliczności istotnie zwiększające prawdopodobieństwo wypadku ubezpieczeniowego. Co więcej, przepis wymaga zachowania procedury — ubezpieczyciel musi wypowiedzieć dotychczasowe warunki i zaproponować nowe, ze skutkiem wyłącznie na przyszłość.

Innymi słowy: nie można retroaktywnie „dosłać faktury” za wyższą składkę za miniony okres. Brak aneksu do polisy = brak skutecznej zmiany umowy. Tak po prostu.

Osobna kwestia to art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Ten przepis pozwala podwyższyć składkę, gdy ubezpieczający świadomie zataił informację istotną dla oceny ryzyka w chwili zawierania umowy. Ale tu słowo klucz to „świadomie” — i to ubezpieczyciel musi to udowodnić.


Składka w polisie wiąże ubezpieczyciela — co to oznacza w praktyce?

Każda sprawa to czyjaś historia, nie tylko paragrafy — i ta historia zaczyna się od dokumentu polisy. Wpisana w nim kwota składki to nie sugestia ani orientacyjna cena. To element konieczny umowy ubezpieczenia (tzw. essentialia negotii), bez którego umowa w ogóle nie mogłaby dojść do skutku.

Ubezpieczyciel, który wystawił polisę z konkretną kwotą, jest nią związany tak samo jak klient. Nie zmienia tego fakt, że agent „przeliczył coś inaczej” ani że pojazd ma jakąś historię sprzed zakupu przez obecnego właściciela.

Żądanie wyższej składki bez aneksu zmieniającego umowę jest prawnie bezskuteczne. Wezwanie do zapłaty kwoty nieobjętej polisą nie kreuje żadnego zobowiązania po stronie ubezpieczającego.


Co jeśli agent popełnił błąd przy kalkulacji?

I tu zaczyna się problem, który ubezpieczyciele wolą przemilczeć.

Wyobraźmy sobie sytuację: klient kupuje samochód, który zanim trafił do jego rąk, służył jako taksówka. Adnotacja o tym jest w dowodzie rejestracyjnym — dokumencie, który agent oglądał przy zawieraniu umowy. Mimo to agent wylicza składkę bez uwzględnienia tej historii i wystawia polisę. Kilka tygodni później towarzystwo ubezpieczeniowe żąda trzykrotnie wyższej kwoty, zarzucając klientowi „zatajenie informacji”.

Trudno mówić o zatajeniu czegoś, co było wprost zapisane w dokumencie leżącym na biurku agenta.

Zgodnie z art. 474 Kodeksu cywilnego ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za działania i zaniechania agenta tak, jakby były jego własnymi. Jeśli agent miał dostęp do informacji i jej nie uwzględnił — to jest problem ubezpieczyciela, nie klienta. Ewentualne roszczenia towarzystwo może kierować do agenta, który działał w jego imieniu. Nie do ubezpieczającego, który zawarł umowę w dobrej wierze.

A żeby było ciekawiej — jeśli klient jest spółką zarejestrowaną w KRS, a jej przedmiot działalności nie obejmuje przewozu osób, to agent dochowujący należytej staranności powinien był tę informację sprawdzić. KRS jest publicznie dostępny. Zaniechanie weryfikacji nie może rodzić negatywnych skutków po stronie klienta.


Jak się bronić — praktyczne kroki

Z doświadczenia wiem, że skuteczna obrona w takich sprawach opiera się na kilku równoległych działaniach.

Po pierwsze — sprawdź polisę. Jaka kwota jest wpisana? Czy otrzymałeś aneks zmieniający tę kwotę? Brak aneksu to brak skutecznej zmiany umowy.

Po drugie — przeanalizuj podstawę żądania. Czy ubezpieczyciel powołuje się na art. 816 k.c. (zmiana ryzyka), czy na art. 8a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (zatajenie)? Każda z tych podstaw ma inne, ściśle określone przesłanki.

Po trzecie — pamiętaj o ciężarze dowodu. Na podstawie art. 6 Kodeksu cywilnego to ubezpieczyciel, który wywodzi skutki prawne z rzekomego zatajenia lub zmiany ryzyka, musi to udowodnić. Twierdzenie w piśmie windykacyjnym to za mało.

Po czwarte — złóż reklamację do ubezpieczyciela i rozważ skargę do Rzecznika Finansowego. Rzecznik rozpatruje spory między klientami a instytucjami finansowymi — w tym towarzystwami ubezpieczeniowymi.

Po piąte — zachowaj całą dokumentację: polisę, dowód rejestracyjny, korespondencję z ubezpieczycielem, wszelkie pisma windykacyjne.


FAQ

Czy ubezpieczyciel może jednostronnie podwyższyć składkę OC w trakcie trwania umowy? Co do zasady nie. Zmiana składki w trakcie trwania polisy jest dopuszczalna wyłącznie w trybie art. 816 § 1 k.c. — gdy ujawniły się okoliczności istotnie zwiększające ryzyko ubezpieczeniowe — i wymaga wypowiedzenia dotychczasowych warunków z zaproponowaniem nowych, ze skutkiem na przyszłość. Wezwanie do zapłaty wyższej kwoty bez aneksu do polisy jest prawnie bezskuteczne.

Czym jest „zatajenie okoliczności” przy zawieraniu umowy OC? Zatajenie to świadome przemilczenie przez ubezpieczającego informacji istotnej dla oceny ryzyka, o której wiedział w chwili zawarcia umowy (art. 8a ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). Jeśli dana informacja była dostępna agentowi z dokumentów okazanych przy zawieraniu umowy, trudno mówić o zatajeniu po stronie klienta.

Czy historia pojazdu sprzed jego zakupu może uzasadniać wyższą składkę dla nowego właściciela? Sama historia pojazdu sprzed nabycia przez obecnego właściciela nie uzasadnia automatycznie rekalkulacji składki. Ocena ryzyka powinna dotyczyć sposobu użytkowania pojazdu przez aktualnego ubezpieczającego, nie poprzednich właścicieli.

Kto odpowiada za błędną kalkulację składki przez agenta? Ubezpieczyciel. Zgodnie z art. 474 k.c. odpowiada on za działania i zaniechania agenta jak za swoje własne. Błąd przy kalkulacji nie może być przerzucony na klienta, który zawarł umowę w dobrej wierze.

Co zrobić, gdy sprawa trafiła do windykatora? Niezwłocznie złożyć pisemną odpowiedź na wezwanie do zapłaty, wskazując brak podstawy prawnej roszczenia. Równolegle złożyć reklamację do ubezpieczyciela. Jeśli to nie pomoże — skargę do Rzecznika Finansowego lub drogę sądową, gdzie ciężar wykazania zasadności żądania spoczywa na ubezpieczycielu.


Podsumowanie

Rekalkulacja składki to nie jest „techniczne sprostowanie”. To próba jednostronnej zmiany zawartej umowy — i prawo jasno określa, kiedy jest to dopuszczalne. Kwota wpisana w polisie wiąże obie strony. Błędy agenta obciążają ubezpieczyciela. A ciężar dowodu leży tam, gdzie zawsze — po stronie tego, kto wywodzi roszczenie.

Jeśli mają Państwo wątpliwości co do zasadności żądania swojego ubezpieczyciela — zapraszam do kontaktu z kancelarią. Każda sprawa wymaga analizy konkretnych dokumentów, ale warto wiedzieć, że nie zawsze trzeba płacić to, czego się żąda.


Niniejszy artykuł stanowi ogólną informację prawną i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej w konkretnej sprawie. Każda sprawa wymaga analizy konkretnych okoliczności i dokumentów. Kancelaria Adwokacka Anna Konrady nie ponosi odpowiedzialności za działania podjęte na podstawie informacji zawartych w artykule.

Kancelaria Adwokacka Anna Konrady Aleja Niepodległości 6, 63-200 Jarocin tel.: +48 575 641 021 e-mail: kontakt@kancelariajarocin.pl


Źródła:

  • Kodeks cywilny, art. 6, art. 474, art. 816 § 1
  • Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, art. 8a ust. 1

Doceń i poleć nas

Zostaw swoją myśl na temat “Ubezpieczyciel żąda trzy razy więcej niż jest w polisie — czy musi Pan/Pani zapłacić?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *